Białoruś – Luksemburg 1:1 – Gr. A el. MŚ 2018

Niecodzienna sytuacja miała miejsce na stadionie w Borysowie podczas meczu eliminacji mistrzostw świata pomiędzy Białorusią a Luksemburgiem.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry sędzia Tobias Welz zakończył spotkanie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby 120 sekund później nie nakazał pogodzonym już z wynikiem zawodnikom wrócić na boisko i wznowić grę.

 

Gdy w 92. minucie meczu Welz zagwizdał po raz – jak się wtedy wydawało – ostatni, cała ławka rezerwowych wraz ze sztabem szkoleniowym Luksemburga wbiegła na boisko, celebrując sensacyjnie wywalczony remis (1:1). Uczucie radości na ich twarzach bardzo szybko zastąpiło jednak zaskoczenie. Niemiecki arbiter po chwili namysłu zdał sobie sprawę z popełnionego przez siebie błędu. Do regulaminowego czasu gry doliczono 180 sekund, nie 120, jak zdawało się omyłkowo sędziemu. Welz postanowił błąd naprawić i nakazał dograć pozostałą minutę.

Wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Comments are closed.