Portugalia jedzie na rosyjski mundial!

W spotkaniu grupy B eliminacji mistrzostw świata 2018 Portugalia wygrała w Lizbonie ze Szwajcarią 2:0. Zwycięstwo dało gospodarzom bezpośredni awans na mundial. Zepchnięci na drugie miejsce w tabeli Helweci zagrają w barażach.

 

Przed meczem sytuacja była prosta: zwycięstwo dawało pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans reprezentacji Portugalii, a remis lub porażka gospodarzy premiowała reprezentację Szwajcarii. W pierwszym meczu obu ekip, rozegranym we wrześniu 2016 roku w Bazylei górą byli Szwajcarzy, którzy wygrali 2:0 po golach Breela Embolo i Admira Mehmedi. Polskich kibiców z pewnością interesowała również rywalizacja Cristiano Ronaldo z Robertem Lewandowskim o tytuł króla strzelców europejskich eliminacji. Przed tym spotkaniem Polak wyprzedzał Portugalczyka o jedno trafienie (16–15).

W pierwszej połowie, zgodnie z przewidywaniami przewagę mieli Portugalczycy, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji pod bramką rywali. Bliski powodzenia był w 32. minucie Bernardo Silva, który mocno uderzył z ostrego kąta, z okolicy 10. metra, jednak Yann Sommer popisał się kapitalną interwencją. W 41. minucie gospodarze objęli prowadzenie, po golu strzelonym w kuriozalnych okolicznościach. Po dośrodkowaniu Eliseu z lewej strony, Sommer minął się z piłką, którą obrońca Johan Djourou wepchnął do własnej bramki.

Wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja z 24. minuty, gdy Andre Silva brutalnie sfaulował Djourou. Turecki arbiter Cuneyt Cakir nie pokazał Portugalczykowi za to zagranie nawet żółtej kartki.

Szwajcarzy dopiero po przerwie pierwszy raz zatrudnili Rui Patricio, gdy w 51. minucie Xherdan Shaqiri uderzył w światło bramki rywali z rzutu wolnego. Pięć minut później gospodarze prowadzili już jednak 2:0. Kilkoma podaniami rozmontowali obronę rywali, Bernardo Silva zagrał wzdłuż bramki do Andre Silvy, który wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.

Po tym trafieniu mistrzowie Europy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Helweci tylko raz poważnie zagrozili bramce rywali, w 67. minucie, gdy po strzale Shaqiriego Haris Seferović trącił przed bramką piłkę, a ta przeleciała tuż obok słupka portugalskiej bramki. Swoją szansę miał też Ronaldo, w 79. Minucie przegrał jednak pojedynek sam na sam z Sommerem.

Comments are closed.